ArtykułRuch

Joga na gorsze dni (i na te dobre też)

O jodze, oddechu i o tym, czy lepiej rozciągać się rano, czy wieczorem.

Róża · 4 października 2026

Cześć! Witajcie w The Well Society!

Dzisiaj chciałam porozmawiać z Wami o czymś, co jest ze mną już długo, a od miesiąca także regularnie, czyli o jodze. W żadnym innym ruchu nie skupiam się aż tak na oddechu. Joga czasem przypomina mi, że mogę oddychać głębiej. Często, szczególnie podczas ćwiczeń na siłowni, zupełnie o tym zapominamy. Joga uświadamia nam, jakie to ważne, a zarazem jak trudno jest świadomie łączyć ruch z wdechem i wydechem.

Od miesiąca chodzę na jogę raz w tygodniu. Na ten moment zajęcia pomagają mi rozciągnąć i wzmocnić ciało w dni, kiedy nie mam siły na myślenie i trening na siłowni. Pierwszy raz sięgnęłam jednak po jogę parę lat temu, w czasie pandemii. Do dyspozycji miałam tylko matę i swój pokój, a mentalnie nie było miejsca na intensywny trening. Znajdowałam różne filmiki na YouTubie i rozciągałam się przez dziesięć minut, żeby przez resztę dnia czuć większy spokój. Od tamtej pory zawsze, kiedy czułam się gorzej mentalnie albo miałam dłuższą przerwę od ćwiczeń, joga była pierwszym, po co sięgałam.

Jeśli czujecie się gorzej, jesteście zestresowane albo martwicie się, że długo nie ćwiczyłyście, a im dłużej nie wracacie, tym bardziej Wam się nie chce, joga jest zdecydowanie dla Was. To nie muszą być godzinne zajęcia z innymi ludźmi. To może być pięciominutowe rozciąganie przed snem. Najważniejsze, że możecie dzięki temu poczuć większy spokój i jednocześnie zyskać więcej energii do działania.

Dużo osób zastanawia się, czy lepiej rozciągać się rano, czy wieczorem. Nie ma tu jednej odpowiedzi, dlatego najlepiej wypróbować oba warianty i zobaczyć, który lepiej wpasowuje się w Waszą rutynę. Rano nasze ciało jest chłodniejsze i sztywniejsze, więc zakres ruchu jest mniejszy. Za to ruch zaraz po wstaniu pobudza i przygotowuje na resztę dnia. Wieczorem ciało jest bardziej gibkie i ma większy zakres ruchu. To dobry moment na dłuższe rozciąganie lub jogę, bo łatwiej wtedy wejść głębiej w pozycje. Dlatego u mnie lepiej sprawdza się ruch wieczorem. Po całym dniu mogę się jednocześnie zmęczyć i zrelaksować.

Jak dokładnie wyglądają zajęcia jogi? Każdy instruktor prowadzi je inaczej, ale z mojego doświadczenia zwykle jest tak: przychodzimy do studia, rozkładamy matę i siadamy, skupiając się na oddechu i czując połączenie ze swoim ciałem. Dalsza część zależy od rodzaju zajęć i poziomu zaawansowania. Ja do tej pory chodziłam na vinyasa flow, gdzie sekwencje ruchów raz po raz wracają do pozycji psa z głową w dół. Wykonujemy ćwiczenia i na wzmocnienie, i na rozciągnięcie, a instruktor wszystko tłumaczy i podpowiada, kiedy zrobić wdech, a kiedy wydech. Na koniec można usiąść albo się położyć i przez chwilę po prostu pobyć ze sobą. Na początek polecam Wam zajęcia dla początkujących albo takie, na których poznacie słownictwo używane w jodze, żeby czuć się jak najbardziej komfortowo.


Chciałabym, żeby ten wpis zachęcił Was do spróbowania takiej formy ruchu. Czy to zajęcia jogi, czy wieczorne rozciąganie, ruch wpływa nie tylko na nasze ciało, ale też na nastrój i jasność umysłu.

Mam nadzieję, że dzisiaj mogłyście się zresetować po całym tygodniu i przygotować na kolejny. Od przyszłego tygodnia artykuły będą się pojawiać do godziny 12:00 :)

I na koniec dajcie znać na Instagramie: wolicie rozciągać się rano czy wieczorem?

Do przeczytania!