Jak zyskać przewagę przed końcem 2026
O celach, nawykach i sposobie, w jaki następne trzy miesiące będą kluczowe w 2027.

Cześć!
Witam Was w The Well Society – cieszę się, że tu jesteście. Mam nadzieję, że moje wpisy znajdą swoje miejsce w Waszej niedzielnej rutynie.
Dzisiaj chcę poruszyć temat, który po raz pierwszy poruszyłam rok temu, na wydarzeniu New Year's Dinner Club w Rzeszowie – to była moja pierwsza okazja do poprowadzenia warsztatów z samorozwoju na żywo. Skoro zbliża się październik, chciałabym w nieco innej formie porozmawiać z Wami o celach, nawykach i o tym, jak najlepiej przygotować się na najbliższe trzy miesiące.
Każdy nowy rok motywuje nas do zmiany rutyny i powrotu do zdrowych nawyków. Jednak u większości z nas z każdym kolejnym tygodniem stycznia początkowy entuzjazm gaśnie coraz bardziej. Zwykle kończy się na tym, że w lutym nie ma nas ani na siłowni, ani w kuchni – tak jak jeszcze niedawno sobie obiecywałyśmy.
Właśnie dlatego październik jest o wiele lepszym miesiącem na nowe cele i nawyki. Zostały nam jeszcze trzy miesiące do końca roku – i jeśli naprawdę zależy nam na zmianie, to właśnie teraz mamy okazję, by wdrożyć rutynę, która pierwszego stycznia będzie dla nas już oczywistością.
1. Ocena sfer życia
Zanim wdrożymy jakiekolwiek zmiany, powinnyśmy zastanowić się, w jakim stanie jest nasze obecne życie. Spójrz na wszystkie poniższe kategorie i oceń w skali od 1 do 10, na ile jesteś usatysfakcjonowana tym, jak wygląda Twoje życie teraz.
- kariera
- zdrowie
- ruch
- odżywianie
- duchowość
- emocje/stan mentalny
- relacje rodzinne
- relacje przyjacielskie
- relacja z partnerem jeśli istnieje
- relacja z samą sobą
- energia na co dzień
Wybierz przynajmniej trzy kategorie, które oceniłaś najniżej, i zastanów się dokładnie, co sprawia Ci w nich trudność. To właśnie w tych obszarach warto znaleźć nawyki do wdrożenia przed nowym rokiem.
2. Cele
Każdy cel, jaki sobie postawisz, powinien być jednocześnie satysfakcjonujący i realistyczny do wykonania w ciągu tych trzech miesięcy. Jeśli wiesz, że na przykład listopad będzie najbardziej intensywnym miesiącem w pracy, to nie obiecuj sobie, że będziesz chodziła na siłownię pięć razy w tygodniu.
Czasem lepiej, zamiast wybierać jedną konkretną aktywność, powiedzieć sobie: pięć razy w tygodniu chcę się poruszać. Czy to będzie siłownia, joga, czy zwykły spacer – cel będzie bardziej realistyczny, a jednocześnie pomoże Ci wejść w nową rutynę. Pamiętaj, że nie chodzi o to, żeby utrzymać nawyk przez miesiąc, tylko żeby powoli wbudować go w swoje życie.
Spośród trzech kategorii, które wybrałaś powyżej, ustal konkretne cele, które chcesz zrealizować do końca roku. Dla mnie będzie to:
- sfera: ruch, cel: mieć regularny plan treningów na siłowni i chodzić przynajmniej 2 razy w tygodniu na tańce
- sfera: energia na co dzień, cel: wstawać o regularnej godzinie każdego dnia i budzić się automatycznie, bez uczucia zmęczenia
- sfera: odżywianie, cel: kupować dobre produkty i dowiedzieć się więcej o balansowaniu posiłków
Warto też zastanowić się przy każdym celu, jak dokładnie będzie wyglądało jego osiągnięcie. Na przykład mój cel związany z odżywianiem uznam za zrealizowany, jeśli do końca roku będę wiedziała więcej o dokładnym składzie produktów i o tym, w jakich proporcjach powinnam gotować. Oczywiście jeśli masz bardziej konkretne cele – np. „przebiegnę 4 km w 30 minut” – to łatwiej jest je odhaczyć.
3. Nawyki
W każdej rozmowie o nawykach zawsze wspominam o książce znanej praktycznie każdemu – „Atomowych nawykach” Jamesa Cleara. Jeśli chcesz pogłębić swoją wiedzę na ten temat, bardzo polecam jej przeczytanie.
Bez odpowiednich nawyków nie osiągniemy naszych celów. Ustalanie rutyny jest jak planowanie całego procesu wdrażania nowych zachowań w naszą codzienność, co później bezpośrednio przekłada się na sukces.
Aby ułatwić sobie faktyczne wykonywanie nawyków, powinnyśmy zadbać o kilka szczegółów. Po pierwsze, najważniejsze jest to, żeby nawyki były proste do wykonania. Jeśli chcemy zacząć chodzić na siłownię, to droga od „chcę iść na siłownię” do „jestem na siłowni” musi być jak najłatwiejsza.
Każdy zna to uczucie, gdy leżymy w łóżku i bardzo chcemy się ruszyć, ale jakaś niewidzialna siła każe nam otworzyć laptopa i włączyć „Pamiętniki wampirów”. Ja przechodzę przez to praktycznie codziennie. Dlatego wcześniej musimy przygotować się na sukces: pościelić łóżko, przygotować ubrania do ćwiczenia i powiedzieć sobie, że jak dotrzemy na siłownię, to możemy nawet tylko się porozciągać.
Dzięki temu wszystkie poboczne rzeczy mamy gotowe, a nasza głowa myśli: „okej, dotrę na siłownię, zrobię dziesięciominutowy trening i wrócę” – zamiast „Boże, czeka mnie godzinny trening i cardio”. Ale jak już jesteśmy na siłowni, to oczywiście kończy się na godzinnym treningu. Tak działa nasz mózg – i im szybciej zrozumiemy swoje ścieżki myślowe oraz sposoby na ułatwienie sobie sukcesu, tym szybciej wdrożymy nawyki, które odkładamy od paru lat.
Przy każdym ze swoich celów zastanów się, jakich dokładnie nawyków potrzebujesz, żeby go zrealizować. Kiedy już je sobie wypiszesz, znajdź sposoby, które ułatwią Ci wdrożenie tych nawyków w swoje życie.
4. Wizualizacja
Trzeba pamiętać, że czasem, nawet jeśli mocno chcemy coś osiągnąć, to życie potrafi mieć inne plany. Każdy z nas ma wiele różnych sfer życia i codziennych obowiązków, które nie zawsze współpracują z naszą idealną wersją rzeczywistości.
Najważniejsze jest to, żeby wiedzieć dokładnie, jaką osobą chcemy być. To znaczy – nie skupiajmy się na tym, że chcemy jeść zdrowo, tylko na tym, że chcemy być osobą, która je zdrowo. Przed zrobieniem całego planu i wdrożeniem go w życie zastanówmy się najpierw, jakie cechy powinnyśmy wykształcić, żeby te wszystkie zachowania przychodziły nam naturalnie.
Wypiszmy to razem na przykładzie odżywiania:
Jestem osobą, która interesuje się pochodzeniem składników swoich posiłków.
Jestem osobą, która wybiera jedzenie dodające mi energii, zamiast mi ją zabierać.
Jestem osobą, która słucha swojego ciała i jego potrzeb.
Dopiero w momencie, w którym jasno określimy, kim chcemy być, będziemy mogły zacząć nad tym pracować.
Drogie czytelniczki! Mam nadzieję, że czujecie się zainspirowane do podjęcia działania, zaczynając od dzisiaj. Pamiętajcie, żeby nie nakładać na siebie presji robienia miliona rzeczy naraz (ja też powinnam posłuchać tej rady). Czasem naprawdę lepiej postawić sobie dwa cele zamiast dwudziestu i faktycznie je zrealizować, bez stresowania się tym, że „jest się w tyle”. Robicie to dla siebie – i właśnie dlatego musicie pamiętać, żeby dopasować każdy nawyk do tego, ile realistycznie macie na niego czasu i siły.
Jako że jest to pierwszy wpis, cieszę się bardzo, że tu jesteście! W The Well Society najważniejsza jest Wasza własna droga, a ja cieszę się, że mogę być jej częścią <3 I na koniec – jaki jeden nawyk wdrażacie od pierwszego października? Dajcie znać na Instagramie!
Miłej niedzieli i do poczytania,
Róża